 |
POLECAM
www.PRISONWARS.pl
2010-02-09 15:47:29 skomentuj (0)
CZAS NA ZMIANY ... ???
Będzie krótko i na temat, bez zbędnych tłumaczeń ;) tak... owszem bardzo dawno mnie tu nie było, tak... przewiduje "powrót" do pisania...
Kiedy ? kto wie...
2007-04-08 23:42:50 skomentuj (5)
Nadrabiamy zaległości...
Elo elo... trochę mnie tu nie było i jest sporo zaległości. Wszystko dlatego, że nie mam netu na swoim kompie i jeśli bywam na dżi dżi to siedzę na sprzęcie taty, no ale na dniach powinienem mieć już u siebie, więc wszystko powinno wrócić do normy.
Nawet świątecznych życzeń Wam tu nie złożyłem co nie znaczy, że o nich zapomniałem. Prawda jest taka, że te święta spędziłem bez kobietki, której najbardziej na mnie zależy... bez mamy:( Dlatego te święta były... ale gdzieś w środku w ogóle ich nie czułem, więc postanowiłem, że obejdę się bez życzeń i nie dlatego, że zapomniałem... ale miałem tego dość. Mam nadzieje, że wiecie o co hop:) A i dodam do tego, że najbardziej denerwowała to mnie piosenka:/ "fantastycznego" zespołu jakim jest Verba i ten ich "Ten Czas" wrrr... :P takie małe wtrącenie:D mało istotne! Nie będę się rozpisywał o tym świątecznym czasie ale jedno warto wspomnieć. Zaczęło się beznadziejnie, napięta atmosfera z powodu braku mamuśki, do tego mała sprzeczka tuż przed wigilią co spowodowało, że centralnie nie miałem ochoty się łamać opłatkiem ale wystarczył telefon do Włoch. Zdałem sobie wtedy sprawę (nie pierwszy raz) jak zajebistą mam rodzinkę i jak jesteśmy zżyci emocjonalnie mimo tych wszystkich trudności i kłopotów. Przeszliśmy już tak wiele i umocniliśmy się wszyscy! To było piękne! Wszystkim życzę takiej rodzinki bo to nasze największe wsparcie mimo, iż często sobie nawet sprawy z tego nie zdajemy:) uuu... smuty zapodaję, co? uh:P więc pędźmy dalej...
Szybki skok i mamy już nowy rok... Za to jakie świętowanie było (balety, konkrety, tańczące kobiety oł jej jor hehe). Miała być dżamprezka u mnie na hacjendzie no ale z przyczyn.. hmm eeee po prostu głupio wyszło i nic z tego:P Ale mi to chyba na dobre wyszło:) baletu tudo na os. Ślichowice u dobrego zioma. Oprócz gospodarza i zaprzyjaźnionej parki... no i... ekhm mojej sylwestrowej partnerki nie znałem zupełnie nikogo :D hehe ale szybko się zżyliśmy :D Zajebisty klimacik i wyczesani ludzie, no a w takim gronie źle się bawić nie da:D Zapowiadało się (albo tak mi się wydawało), że w nowym roku wystartuję z dziewczyną u boku ? (przeliczyłem się co nieco:D) Moja partnereczka załapała chorą fazę (nie pierwszy raz zresztą:P) i poczułem się zdeczka olewany :) Ale nie wpłyneło to zbytnio na mój nastrój i baletttt nadal był wyjebany:D Nie ma sensu się przejmować:) 2005 rok dał mi wiele powodów do przejmowania się... także DOSYĆ, WYSTARCZY :)))) chwilkę potem rozgadałem się z Anetką, która jak się okazało do mojego gimnazjum chodziła :D więc zrzutowych wspomnień końca nie było:) no i przede wszystkim Anetka jak się okazało zna (ta sama maturalna klasa) moją przyjaciółeczkę Kasieńke (kobietka, która bez żadnych podtekstów była i jest moim małym oczkiem w głowie, osoba na której polegać mogę zawsze i która wspierała mnie gdy tego najbardziej potrzebowałem, przytuli, otrzy łzy, fantastyczna osóbka, zawsze wierzyła, że się nie poddam i widzisz Kasieńko?:) nie zawiodłem Cię!). Szkoda, że z resztą tych najbliższych mi psiapsiół się pooddalaliśmy i nie jest tak jak kiedyś... Chyba tylko Kasia mi została tak na prawdę. Ale z resztą mam nadzieję w nowym roku nadrobie straty i wszystko będzie jak dawniej:))))
A najfajniejsze życzenia sesemeskami dostałem od rodziców:D wariaty :D aaa... Ogólnie akcje były konkretne zwłaszcza, że za naszym stroboskopem (oczojebnym:D) przywędrowały do nas jakieś obce dziouszki :D I to jakie... ekhm NAPALONE a ich teksty typu "ej on na prawdę jest podobny do Pezeta" lub "...Pezet jest najfajnieszy..." to mnie już w ogólę rozwalały :D zrzutowo:D Ja oczywiście nie skorzystałem z ich pobytu zbytnio because zapatrzony byłem w Anie... a SZKODA:P Może w końcu skończy się moja passa natrafiania na tak NIEZDECYDOWANE kobietki?:) oby!:) Hehe i zakończenie też miałem piękne myster przypałek:D Przez Anke to mi się nie chciało nad ranem przekimac w tym pokoju co wszyscy:D to udałem się do innego pokoju i położyłem się sam (nie chciało mi się jej oglądać:P) Po jakimś czasie słysze "oooo..." otwieram oko:D A tu siostra Komara wróciła ze swojego sylwestra (a kimałem lekko na jej wyrku:D) Ewakuowano mnie, więc do pokoju gdzie Anetka ze swoim Arkiem kimali, powylegiwałem się troszke i polazłem do kuchni. Kilka chwil i niespodzianek ciąg dalszy, słysze kluczyk w zamku do drzwi. A cóż to za postacie?:) rozradowani rodzice! Najlepsza mama Komara "Sieeeeeema Mateusz" a wszyscy w drzwiach i obcinają:D I wołają przypałowca heh...:) no i jarecki gospodarza też dał mocy, stoje w kapturze mi bo picno a ten mnie głaszcze po głowie:D i pyta czy żyjemy Przeniosłem się , więc do wszystkich :P dobraaaaa... nie zanudzam już:) NIE BĘDĘ opisywał dżamprezki minuta po minucie:P lecimy dalej...
Oooo... pisania dotrzymuje mi zajebisty kawałek (Mary J. BliDge - Be Without You), fajna nastrojowa kawalina:) niekoniecznie do zamulania:P no i tak mi się właśnie przypominaja te wszystkie zajebiste akcje 2005 roku. Ahh... cieszę się, że jest co wspominać:) Tyle radochy i nie mało smutków za to ILE wyciągniętych wniosków i wewnętrznych przemian:) Najmilsze z tego wszystkiego to chyba chwilę w związku z Masią, a zarazem najbardziej bolesne rozstanie... i wszystko co za sobą pociągnęło! Nie ze mną to niech z tym kudłatym :D typem jej się ułoży, a ja już w to nie wnikam:P NIE INTERESUJE mnie juz to Byćmoże kiedyś poczuje brak mojej osoby i zatęskni w co wątpie, no ale czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie? Decyzje świadome, oby nie musiała ich nigdy żałować i była szczęśliwa, skoro jest w nim tak zakochana. Dobra już raczej nie ma co tu się nad tym rozpisywać. Jest dobrze jak jest :) Obiecałem sobie tylko jedno (nie ważne co:P) i niebawem dokonam tego i to będzie na tyle, takie moje osobiste całkowite zamknięcie pewnego rozdziału! Serce już nie krzyczy, nie pragnie jej, bo chyba w końcu zrozumiało, że wystarczająco się wycierpiało:) By następna była lepsza...! Tego sobię życzę:D Jak już wcześniej dało się wyczytać, z nową energią próbowałem zdobyć inną niewiaste hehe ale nie wyszło, więc lecimy daleeeeej ;) Jest jedna na oku... Pewna niewysoka blondyneczka, której tożsamość:D pozostawie w tajemnicy:D Tylko, że w chwili obecnej NIESTETY zajęta :> fuck :P dobraaaa... poczekam:D W między czasie może jakaś inna się natrafi? :D są jakieś chętne? jeśli tak to 889... i sześć czarodziejskich cyferek :)))) albo dawać mi namiary na ciekawe i samotne serduszka:D chętnie skorzystam hehehe... ;)
Na koniec z takiej to okazji, że nowy rok mamy to życzę Wam (trochę późno ale co tam:D) wszystkiego naj naj... ;) odnalezienia zajebistych połówek swoich serduch (jeśli jesio się takowe nie znalazły), powodzenia na przeróżniastych egzaminach (typu matura, sesje etc.), zajebistych przygód;) i aby ten nowy rok dostarczył Wam o wiele więcej radosnych chwil niż poprzedni, a złe niech idą w zapomnienie;) Sprawmy by każdy kolejny rok był ciekawszy i bardziej wyjątkowy niż jego poprzednicy :) Młodzi jestesmy to musimy mieć co wspominać na starość Ważne byśmy wszyscy nie rezygnowali ze swych planów, nie ukrywali gdzieś głęboko emocji bo bardzo szybko możemy stać się "emocjonalną bombą" a wybuch przyjemny na pewno nie będzie, mało tego pokaleczyć może osoby w pobliżu;>! Ah... i życzenia z dedykacja dla paru osób, by SZCZEROŚĆ zdarzała się Wam na codzień a nie tylko sporadycznie;)
To nie była zbyt twórcza nota i zbyt ciekawa w dodatku jakaś taka... CHAOTYCZNA:) No ale coś musiałem "se" nabazgrać :P a jak, żeby nie było, że znowu olewam bloga... :D
Podziwiam jak komuś się chciało to czytać:P Mi by się nie chciało :P
Pozdroooooo 600 :)))))))
2006-01-03 12:19:46 skomentuj (20)
"Zawieszeni w czasoprzestrzeni..."
"...tłumaczył się, że nie ma NIC, bo stracił DOM... i młodzieńcze sny... nie miał siły, by opanować łzy! Kolejny dzień, nie cieszył go... i nie czekał na... pierwszy promyk słońca, nie uśmiechał się, wciąż ocierał łzy... myślał, jestem SAM, może jestem zły? BYŁ jak MGŁA... nie widzialny, tajemniczy... był jak głuchy róży kwiat, delikatny... był jak cichy wiatr, całkiem wolny, lecz samotny, jak ocean bez dna! nieszczęśliwy...
Mówił, że to NIE jego świat, pragnął wrócić tam, gdzie się rodzi DUSZA! Gdzie zostawił tą najważniejszą rzecz... wielka przyjaźń i MIŁOŚĆ ponad śmierć... (...)
(...) ...więc dalej idź, szukaj szczęścia! Ja wiem, że odnajdziesz je... i odzyskasz swe zagubione sny! Bo nie jesteś SAM i nie jesteś ZŁY..."
Ostatnie kilka dni w moim wykonaniu opisują słowa tej piosenki. Nie jest to miejsce, żeby o tym pisać, choć czasem mam ochotę! Ale chyba już wraca wszystko do normy. Jestem teraz zły jakiś, mam dwie opcje na spędzenie piątku-soboty, którą wybrać? heh...
Szanuj swe wybory! gdy nie trzeba ich nie zmieniaj... !!!
W ogóle to jestem przewkurwiający dzisiaj:/ bez kitu samego siebie denerwuje :P wszystko mnie wkurza... wszyscy! Rozkminiam:D albo mam okres;) albo jestem w ciąży:D która mnie zapłodniła? przyznawać się:P ...a o to dowód jaki dzisiaj pojebany jestem. Diametralne skoki nastrojów! MATKO Z BUSKA!! Nie wytrzymam, a jak ktoś dzisiaj ze mną wytrzyma to PODZIWIAM!!! A wczoraj miałem zajebisty humorek do dzisiaj w sumie, nawet jak się zgubiliśmy na końcu świata z Tomasem to były zrzuty! np. angielki w dyliżansie hehe i pewien motyw:) albo opcja "GDZIE MY JESTEŚMY? Ty patrz... ----> TABLICA:D KIELCE - 5 km :D <---- O Ku..." a jak wpadłem do domu to już lipa natychmiastowa! Ledwo się poruszam, bo dzisiaj chyba prześliśmy z buta ok 12 km !!! ale w końcu zagubione owce się odnalazły :D i dotarliśmy zmasakrowani, ubrudzeni (pare wywrotek hehe)! Jestem tak styrany! przydałby się masaż:) Dobra idę się dalej pozawieszać, powiszę trochę... a potem do szkoły MINIE mi... chyba? NA PEWNO!
"Gdzie to, co kiedyś tutaj było... gdzie to? wszystko się zmieniło! Gdzie to, co kiedyś tu iskrzyło, tego NIE MA... szczęście w świat zwątpiło..." :(
HARDCORE W GŁOWIE... o czym nawijamy sobie MASIA powiedz?? PAMIĘTASZ? pierwsza ławka (nad Wisłą) i zwierzenia, czy Cię zmuszam do myślenia?:P to uczucia tak piękne... NIE|do|zapomnienia, spacery wieczorami oraz uśmiech na Twej twarzy, najpiękniejsze czasy jakie mogły się przydarzyć... :(
"(...) masz kogoś innego, na swym ślicznym oku! On jest teraz górą... a ja już jestem z boku..."
koniec zamulania... basta! spadówa:P
3majcie się wariaty :) przepraszam za taką zamulająca, nudną... notę! ALOHA !!!
2005-11-29 19:45:12 skomentuj (9)
|
|
- oficjalna strona Korony Kielce
- serwis na temat budowanego stadionu w Kielcach
- serwis miasta Kielce
- kielecka Gazeta Wyborcza
- co się w Kielcach buduje...?
- najlepszy polski serwis dotyczący hip hopu
- nakarm dzieciaka !!!
czerwona łapka ;)
|
|
|
- blog mojej dawnej miłości, Agnieszki ;)
- blog mojej (JUŻ) byłej, dość niezdecydowanej dziewczyny...
|
|
|
Mateusz
M*****
KIELCE
18.06.1986
chwilowo brak ;)
|
|
|
- wbijaj się jeśli chcesz mi się dopisać do księgi ;)
- jeśli chcesz obczaić mi księge to właź tutaj...
|
|
Jeśli jesteś zainteresowany(a) wymianą buttonów to zostaw namiary w księdze gości. Mój button to:
dla niekumatych: skopiuj to i wklej u siebie na stronce ;-P
|
|
|